Historie · Z polskich domów

Historie, które
mogłyby się wydarzyć
w waszym domu.

O synowych i teściowych, o podzielonych spadkach, o długich małżeństwach z sekretem. O kobietach, które przez całe życie milczały — aż któregoś dnia powiedziały dość.

Historie z polskich domów — opracowane przez zespół Po Cichu z udziałem narzędzi AI. Teksty powstają z udziałem AI, a wszystkie ilustracje są w całości wygenerowane przez AI. Każda historia jest fikcją literacką, akceptowaną redakcyjnie przed publikacją.

Wszystkie historie

Każda z nich myślała, że wie wszystko
o swoim życiu.

Skrzynka ze starymi listami, leżała i czekała w piwnicy, aż ktoś ją odnajdzie. Ilustracja wygenerowana przez AI.Ilustracja wygenerowana przez sztuczną inteligencję
„Daj znak, że żyjesz.
Środa, 6 maja · 20 min czytania

Miałam pięćdziesiąt osiem lat i byłam jedynaczką. Aż w piwnicy po matce znalazłam list podpisany: Twój brat Janek

Po listopadowym pogrzebie matki Bogumiła schodzi posprzątać piwnicę bloku przy Międzyborskiej. W żelaznym pudełku po narzędziach ojca znajduje czterdzieści siedem listów ze stemplem z Bytomia. Wszystkie pisane przez chłopca, a potem mężczyznę, którego nigdy nie spotkała.

Piekarnia, dzień jak co dzień. Nic nie zapowiadało tego co się za chwilę wydarzy. Ilustracja wygenerowana przez AI.Ilustracja wygenerowana przez sztuczną inteligencję
„Bo tak miała na imię ta pani z fartuchem, która mnie nie puszczała
Środa, 29 kwietnia · 20 min czytania

Stałam za nim w kolejce dwa lata. Pewnej środy zemdlał mi w ramionach

Krystyna od dwóch lat stała za nim w kolejce w piekarni na Sępolnie i nie wiedziała, kim jest. Pewnej środy zemdlał przy kasie. Kiedy lekarz odczytał nazwisko, coś w niej kliknęło. Stelmach. 1990. Czteroletni chłopiec poparzony wybuchem butli, którego trzymała za rękę przez sześć tygodni.

Mokotów, wnętrze starej kamienicy, zachodzące słońce w oknie. Ilustracja wygenerowana przez AI.Ilustracja wygenerowana przez sztuczną inteligencję
„Mamo, to jest decyzja przemyślana. I to jest decyzja, mamo, też Bartka. On się ze mną zgadza.
Środa, 22 kwietnia · 20 min czytania

Synowa kazała mi nie przychodzić na chrzciny wnuka. Wieczorem otworzyłam szufladę, której nie otwierałam trzydzieści pięć lat.

Po jedenastu latach gryzienia się w język Helena podejmuje decyzję, która rozsadza cichy układ jej rodziny. To, co wyciąga z szuflady, czeka tam od trzydziestu pięciu lat.